Babcia Władzia-Lanie w banie.
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (32)
Jest poranek wczesny siedzę w pospiesznym do Warszawy jadę załatwić sprawy ważne sprawy już piękny brzask budzi nas słońca blask pociąg ma zryw wypijam kilka piw mamy szybki start chodź tłok jak czart jest pełno zupełnie brak miejsc nie mam farta do tej trasy wszędzie masy bez kasy na bilet pierwszej klasy nie mam szans mijamy dwie stacje upalny szum trakcji ale piwo już w akcji czas do ubikacji oceniam sytuacje ful plecaków z wakacji wymijam je z gracją bo ludzie są zacni wszędzie pełno dzieci lampka kibla się świeci i świeci czas leci w kolejce jestem trzeci kiedy ledwo trzymam jeszcze dziewczyna wreszcie wchodzę kolej na mnie i wtedy się zaczyna
Ref:
Kto poznał koleje ten wie jak się leje gdy buja i faluje wkoło(łoo) byle podskok i klapa spada w dół muszę łokciem trzymać skubaną zgięty w pół gdy wreszcie swą płynną wypełniam powinność b
ale zajebista muza babciu joł
PS:Pozdro dla wszystkich ;)
od tamtej pory nie jezdze kolejami
Jest poranek wczesny siedzę w pospiesznym do Warszawy jadę załatwić sprawy ważne sprawy już piękny brzask budzi nas słońca blask pociąg ma zryw wypijam kilka piw mamy szybki start chodź tłok jak czart jest pełno zupełnie brak miejsc nie mam farta do tej trasy wszędzie masy bez kasy na bilet pierwszej klasy nie mam szans mijamy dwie stacje upalny szum trakcji ale piwo już w akcji czas do ubikacji oceniam sytuacje ful plecaków z wakacji wymijam je z gracją bo ludzie są zacni wszędzie pełno dzieci lampka kibla się świeci i świeci czas leci w kolejce jestem trzeci kiedy ledwo trzymam jeszcze dziewczyna wreszcie wchodzę kolej na mnie i wtedy się zaczyna
Ref:
Kto poznał koleje ten wie jak się leje gdy buja i faluje wkoło(łoo) byle podskok i klapa spada w dół muszę łokciem trzymać skubaną zgięty w pół gdy wreszcie swą płynną wypełniam powinność bujnęło i szarpnęło spada klapa(łaj) to zwrotnice chyba Pruszcz złowieszcze fatum bo nie mogę przestać już.
Leje na ścianę spodnie mam zalane istny potop lustro spryskane ale wstyd nierówne złącza kurtkę nasączam leje w okno buty mokną mam przechlapane fala naciera tańczę do Re mastera w kałuży się zanurzam na płacz mi się zbiera olewam sufit lampę klamkę cholera i pasażera który drzwi otwiera.
Ref:
(...)wagon drży a pociąg pędzi mknie maszyna w dal po szczynach znaczy szczy że szynach